Gdy
stanął przy ścianie, na której za chwilę miały pojawić się drzwi usłyszał
kroki. To Filch, był jeszcze daleko, więc pomyślał „Chcę znaleźć Hermionę” i
szybko wślizgnął się do pokoju o włos uciekając woźnemu. Stał chwilę opierając
się o ścianę i dopiero po chwili dostrzegł małą postać siedzącą w fotelu.
Dziewczyna usnęła, a jeszcze przed tym założyła na siebie o wiele za duży
sweter rudzielca.
-Kurde,
obudzić ją czy nie? –wyszeptał sam do siebie, a dziewczyna otworzyła oczy.
-Fred.
Czemu gadasz sam do siebie? –powiedziała cicho przeciągając się na fotelu. Na
policzkach jeszcze miała ślady po wyschniętych łzach.
-Miona,
jak ty trafiłaś do TEGO pokoju? –to było dla niego bardzo dziwne, ponieważ
pokój, do którego wchodziły osoby, które chciały być same jest inny. Ten pokój jest jego i tylko jego. Nie wiedział jak szatynka się tutaj dostała.
-Nieważne…
Po co przyszedłeś?
-No
wiesz, głupio się zachowałem. Chciałem cię przeprosić. –spuścił głowę ukrywając
twarz w rudych włosach.
Dziewczyna wstała i przytuliła go. Na chwilę
zapomniał o tej całej Johnson i o wszystkich. Słuchali nawzajem swoich
oddechów. Chciał ją pocałować, ale wiedział, że nie może. Ron by go zabił. Ach Ronuś, Ronuś, zaklepał sobie dziewczynę, a udaje przed nią, że jej nie kocha. Ale w końcu to mój brat. Nie zrobię mu tego. Z wielkim bólem Fred oderwał się od dziewczyny i nałożył na
twarz typowy dla siebie złośliwy uśmieszek.
-No
właśnie. A co robisz w moim swetrze? –zapytał, na co dziewczyna zarumieniła się.
-Ehm…
Było mi zimno! Tak bardzo zimno. –„Tak, tak tylko jego sweter był taki
przyjemny i pachnął Fredem… nie stop! Przecież to tylko Fred Weasley, a nie
jakiś książę z bajki”.
-Halo,
Miona! –Machał szatynce rękami przed twarzą widząc, że się dziwnie zamyśliła.
–No dobra w ramach przeprosin zapraszam cię na kremowe piwo co ty na to?
-No
ok. –Dziewczynie od razu poprawił się humor.
*
Ginny właśnie siedziała w pokoju
wspólnym wraz z Georgem, Ronem i Harrym. Zawzięcie dyskutowali o quidditchu,
nie przejmując się Fredem i Hermioną, których nie było od śniadania. Gdy
bliźniak opowiadał Rudej jak dostał tłuczkiem w głowę na 2 roku i leżał w
Skrzydle przez 2 miesiące, podszedł do nich Dean Thomas.
-Hej
Gin, możemy pogadać? –zwrócił się do dziewczyny bardzo pewnie nie zważając na
jej starszych braci oraz Harrego, którzy uważnie mu się przyglądali.
-Jasne
–odrzekła lekko zdziwiona.
-Gin,
może masz ochotę na spacer po błoniach, hmm? –Spytał i rzucił dziewczynie
zalotne spojrzenie.
-Czemu
nie.
Nie spodziewała się takiego
obrotu spraw. Postanowiła, że się zgodzi, ponieważ Harry i tak się nią nie
interesuje, a może nawet zrobi się trochę zazdrosny. Natomiast Dean jest bardzo fajny i co najważniejsze -
przystojny.
Bracia, i Harry po chwili ciszy
zaczęli rozmawiać na temat Ginny. Było widać po Wybrańcu, że tłumi zazdrość.
Natomiast Ron poczerwieniał.
-Ej,
a co jak ona zacznie z nim chodzić? –wypalili naraz rudzielec i wybraniec.
-Spokojnie,
chłopaki. –zaśmiał się George. –Jak coś to ją odbijesz. –mrugnął do Harrego.
-Własnie.
Strasznie długo nie ma Hermiony i Freda. Jak myślicie gdzie są? –zmartwił się
Ron.
-No
raczej od 4 godzin jej nie pociesza. –zażartował bliźniak i wszyscy zachichotali
jak małe dziewczynki i całkowicie zapomnieli o temacie tej dwójki. Tylko Ronald
jeszcze myślał o Hermionie. Być może był zazdrosny, ale o co? Przecież nie
wiedział co robią i czy w ogóle są razem.
*
Dean specjalnie przystanął nad
brzegiem jeziora. Długo rozmawiali, śmiejąc się, żartując, ale teraz przyszła
chwila niepewności. Złapał dziewczynę za ręce, spojrzał głęboko w oczy,
delikatnie się uśmiechnął i spytał.
-Gin,
zostaniesz moją dziewczyną? –spytał nie odrywając wzroku od jej brązowych oczu.
Ta tylko się uśmiechnęła i
bardzo mocno się przytulili. Z powrotem popatrzyli na siebie i Dean namiętnie
pocałował dziewczynę. Postanowili, że na razie nikomu o tym nie powiedzą. Niestety z odległości kilkudziesięciu stóp pewna osoba obserwowała całe zajście.
Jest rozdział drugi :) Bardzo szybko udało mi się go napisać. Myślę, że idzie mi nie najgorzej. Następny rozdział 21 sierpnia, następne rozdziały będą dłuższe.
Jest rozdział drugi :) Bardzo szybko udało mi się go napisać. Myślę, że idzie mi nie najgorzej. Następny rozdział 21 sierpnia, następne rozdziały będą dłuższe.
Piszesz naprawdę bardzo dobrze wręcz świetnie
OdpowiedzUsuń